|
Jak do tej pory nie miałem większych problemów, aby napisać krótki artykuł na temat jakiegoś wyjazdu, tak do tego zabieram się chyba z siódmy raz. Pisze zdanie a później usuwam, pisze i usuwam... Na pierwszy rzut oka "temat rzeka"... Motocykle, doborowe towarzystwo, świetna atmosfera i mnóstwo zabawy.
Do tego stopnia, że czterodniowy weekend przeleciał jak jeden dzień a opisanie jaka panowała atmosfera sprawia wrażenie niemożliwej... Żeby nie mydlić tematu, pierwsze z czego zrezygnowałem to opisywanie drogi z Mielca, do słowackiej miejscowości Mala Domasa, umieszczonej nad zalewem o tej samej nazwie. W sumie droga zleciała szybko, ale sam wyjazd ze względu na szybki remont motocykla, przesunął się nam o jakieś cztery godziny, (temu jednak poświęcimy inny temat w wolnej chwili) Główna część ekipy, chyba bez żadnych przeszkód wyruszyła o planowanej porze, a opisanie przebiegu całej podróży pozostawiam w ich rękach. Na miejscu zastaliśmy dosyć spory ośrodek wypoczynkowy, o dumnej nazwie "Veteran", która idealnie do niego pasowała. Standard nie był rewelacyjny i sprawiał wrażenie wydartego prosto z PRL-u. Jedna łazienka damska i jedna męska, na cały korytarz, ciepła woda od czasu do czasu, dwie kabiny z wygódką i prysznic w ciemnym kącie z foliową zasłonka. Kuchnia? -zapomnijcie. Dostaliśmy turystyczny palnik gazowy, żeby zrobić jajecznice, niestety szybko skończył się gaz a jajecznica musiała dochodzić na grillu. W pokojach, pomimo wystroju było czysto i przyjemnie, a obsługa pensjonatu była bardzo pomocna i sympatyczna, co przytłumiało małe minusy standardu. Cena jaką zapłaciliśmy również była rozsądna jak na warunki bo nocleg od osoby to koszt rzędu 200 słowackich koron, co w przeliczeniu wychodzi nieco ponad 21zł. Nie wspominam już o tym że lane piwo 0.5l w barze kosztowało 25SK, a wódka 0.7l 350SK co w przeliczeniu na polskie realia również jest bardzo niską ceną. Do dyspozycji mieliśmy, miejsce na ognisko, duży "salon" z kominkiem, tarasem, barem, dartem, oraz stołem do bilarda i piłkarzyków. Jak ktoś preferował bardziej dynamiczne sporty, był stół do ping-ponga oraz boisko do piłki nożnej. Ogólnie jak dla mnie wszystko przyzwoicie. Obecnym dziękuje za wspólną zabawe i zachęcam do dopisania czegoś na ten temat od siebie. Więcej info w galerii, i mam nadzieje, ze niebawem na forum... |