kopnik.pl
Wpisz szukane słowo i naciśnij "enter"
strona główna
20.05.2012.

bieszczadzkie witanie wiosny rajskie 2010 bieszczady imprezy motocyklowe impreza motocyklowa motocykle zloty zlot motocyklowy motocykli zloty dzida bar rzeszów josiro
.
Menu
strona główna
nowinki
warsztat
podróże
zloty i imprezy
ciekawostki
humor
linki
OCB
Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!


Kandydat na Lidera Roku 2010 Kawasaki GTR1400


Gdańsk Świąteczna Parada Grudzień 2009
Materiał Archiwalny
.

...
Hard Core Party 2008 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

Image 23-25.05.2008 VI Międzynarodowy Zlot Motocyklowy "Road Runners MC Hard Core Party 2008", Skarżysko-Kamienna, ośrodek "Rejów". Organizator: Road Runners MC Poland, tel.: 0-503 640 767 - Secretary, www.roadrunnersmc.pl

     Odnoszę nieodparte wrażenie, że nazwa imprezy nie jest przypadkowa. W ogóle jak ktoś mnie pyta jak było, jedyne co przynosi ślina na język to „Hard Core Party”. Dużo dobrej i głośnej muzyki ze sceny, nieustanna orkiestra pustych wydechów i wysokich obrotów, piękne kobiety i dużo alkoholu. W sobotę do godziny 17:00 było ponad tysiąc motocykli, nie mówiąc już o ludziach którzy przyjechali tylko na koncerty bez motocykli. Niestety nie umieszczę żadnych zdjęć do artykułu bo w sobotni wieczór gdy się najwięcej działo, posiałem gdzieś nasz kopnikowy sprzęt fotograficzny...

     Z Mielca do Skarżyska-Kamiennej, gdzie odbywała się impreza wyjechaliśmy w piątek około godziny 14:00. Jechaliśmy we dwóch z Ormem, oczywiście Andrzejem, który wartko podążał do celu. Praktycznie jedyny postój jaki mieliśmy, to obiad w zajeździe Omega przed Ostrowcem Świętokrzyskim. Poznaliśmy w nim czterech motocyklistów z Rzeszowa i Dębicy którzy również jechali na zlot do Skarżyska. Około godziny 17:00 dojechaliśmy na miejsce zlotu. Impreza odbywała się w dużym ośrodku wypoczynkowym „Rejów” nad zalewem o tej samej nazwie. Od początku Andrzej wzbudzał niezłe zainteresowanie wśród zwiedzających, mało kto przeszedł koło dynam bez uśmiechu na twarzy, zrobieniu zdjęcia lub skomentowaniu jego ogólnej urody. Wieczorem oczywiście aklimatyzacja, zawieranie nowych znajomości, zwiedzanie, koncerty, niespodzianki wieczoru i praktycznie to wszystko co jest nieodłącznym elementem każdego zlotu motocyklowego.

      W sobotę rano parada, na którą nie mogliśmy wyjechać, ze względu na ciągle trwającą aklimatyzację z wyżej wspomnianą ekipą którą poznaliśmy na trasie. Po za tym, ze względu na warunki pogodowe, na pewno nie było to nic przyjemnego a wszystkie atrakcje które miały siê odbyć w centrum miasta zostały odwołane. Wzięliśmy za to udział w prawie wszystkich konkurencjach na terenie ośrodka, i wygraliśmy parę nagród w postaci ognistej wody o dumnej nazwie „Starogardzka 0,5”. Spowodowało to szybką powtórkę dnia poprzedniego, a moje relacjonowanie imprezy urywa się w połowie wieczoru.

     Niedziela, przywitała nas sporą ilością nieprzyjemnych informacji, ale niestety zdolnoąść panowania nad alkoholem okazuje się wielką sztuką na tego typu imprezie. Nie rozpisując się o stratach materialnych takich jak wcześniej wspomniany aparat, rozdarty i złamany namiot, czy zepsuty Andrzej przez bliżej nieokreśloną osobę, nie mogę pominąć zachowania niektórych MC z Road Runners. Wiadomo panowanie nad taką impreza jest ważne i utrzymanie porządku również, jednak fakt pobicia pary młodych ludzi i wyrzucanie ich z całym dobytkiem w środku nocy nie powinno mieć miejsca. Rozumiem że młody chłopak pod wpływem alkoholu może zachowywać się nieprzyzwoicie i może zasłużyć na „strzała w mordę”, ale żeby bić dziewczynę która się za nim wstawia... i w ogóle kazanie pijanemu w pień człowiekowi wsiadać na motocykl i wyp****dalać z terenu zlotu w środku nocy jest chyba nie na miejscu...

     Reasumując „Hard Core Party” uważam za niezłą imprezę, bo organizacja była bardzo dobra i sporo ludzi musiało siê nieźle postarać żeby wyglądalo to tak jak powinno. Fakt że kilka osób zachowywało się trochę nie w porzżdku jest chyba normalny przy takiej ilości ludzi, bo praktycznie zawsze na stu ludzi trafi się dwóch którzy spowodują niesmaczną atmosferę...

     Nie na miejscu z mojej strony było by jednak opisywanie samych złych rzeczy, ponieważ cała impreza byla udana i jeżeli chodzi o mnie to było nawet bardzo dobrze. Ze względu na własną nieuwagę ponieśliśmy straty na które nie byliśmy przygotowani. Następnym razem lepiej się przygotujemy, no i na pewno będziemy jechać ze świadomością, że to nie zwykły zlot motocyklowy a prawdziwe „Hard Core Party”...

 -zło

 
« poprzedni artykuł
.
Pogoda

Pogoda w Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Mielcu, Lublinie, Ustrzykach Dolnych

Rozpoczęcie Sezonu Motocyklowego Mała 2009
zobacz jak było ostatnio
Mateiał Archiwalny
.
 
© 2012 kopnik.pl :: Joomla! i Joomla! IE jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.
Design by Mamboteam.com | Powered by Mambobanner.de