| Andrzej, Dwa Sezony Za Nami |
|
|
|
Strona 1 z 2
To w jaki sposób powstał, i dlaczego to wszystko wygląda tak a nie inaczej możemy przeczytać w artykułach "Andrzej" lub "Antymechanika". O niektórych podróżach (Wiosna 2008/2009, zloty we Frysztaku, Lesku, Skarżysku-Kamiennej, Krościenku, Majówka na Słowacji, zakończenia i rozpoczęcia sezonu w Małej, jak i miejscowe imprezy) W sumie to się tego uzbierało całkiem sporo, jak na Andrzeja który powstał ze złomu i jak do tej pory nadal nie kosztował ani grosza. Oczywiście z góry muszę podziękować wszystkim ludziom którzy w mniejszym lub większym stopniu pomogli w tym aby ta historia trwała dalej. Nie musze chyba mówić o Ormie, który niczym doktor Frankensztain rażeniem pioruna, wskrzesił Andrzeja do życia, a wszelkie ciężkie operacjie nadzoruje osobiście. Chodzi też o osoby które były w stanie bezinteresownie sprezentowac różnego rodzaju części zaczynając od opon, zapasowych dynam, lub częsciach mechanicznych do skrzyni biegów czy silnika, jak i Babci która sprezentowała 0,5 litra oleju kujawskiego do sprzęgła ;). Warto też wspomnieć o ludziach którzy nie raz pomogli w patowych sytuacjach gdzieś na trasie. To dzięki wam to wszystko nadal trwa, a my możemy dalej kręcić tą zwariowaną historię Mało brakło a zapomniał bym wspomnieć o Panu Policjancie który zatrzymał nas w połowie drogi, podczas powrotu ze słowacji...
|
||||
| następny artykuł » |
|---|










