| Rajskie Wiosna 2010 |
|
|
|
|
To jednak nie wszystkie niespodzianki... Jak zwykle chętnych na wyjazd było sporo już na dwa miesiące przed wyjazdem. Postanowiliśmy zorganizować imprezę z większym rozmachem, a każdego dnia przybywało chętnych. Planowaliśmy zabawę w rytmach muzyki rockowej i power metalowej, jak i występ dj-a ragae. Niestety w planowanym terminie zdeklarowało się jedynie 5 osób , wliczając w to już stały bieszczadzki skład z poprzednich lat. Wyjechaliśmy z Ormem około 12:30 i już przed Leskiem dogoniliśmy drugą część ekipy na pięciu Gdy już wszyscy dojechaliśmy na miejsce, zaczęliśmy aklimatyzację i planowanie natarcia na "Burą Sukę Zimę". Dojechała do nas część ekipy samochodami, m.in. Josiro (oficjalny sponsor całego zamiesza) z przyszłą żoną, oraz jak się pózniej okazało nieodzowna płeć piękna która podniosła całą ekipę na parkiet.. Żeby jednak nie było zbyt sielankowo, jak jest wojna są i straty... Zaczęło się od wybicia szyby w świetlicy w której odbywała się cała potupanka. Oczywiście całe zajście było przypadkowe a zawiniła dwumetrowa płaskorzeźba (jakiejś Burej Suki Zimy) która "trącnięta" w tańcu osunęła się po ścianie i przywaliła prosto w okno. Żeby tego było mało, chwile poźniej ucierpiał motocykl Henia który przy próbie palenia gumy został potraktowany z kopa w dzwignię zmiany biegów przez właściciela ośrodka, konsekwencją czego było całkowite unieruchomienie motocykla i powrót do domu w busie.. Chyba nieumyślnie, zakłóciliśmy ciszę nocną... Drugi dzień był bardziej łaskawy... Dojechało do nas jeszcze trzy motocykle z Mielca i jeden z Dębicy. Ekipa była już spora, więc i zabawa była większa. Było palenie gumy, odcięcia zapłonów, strzały z wydechów, kupa dymu, huku i zapachu spalin. Temperatura na zewnątrz cały czas rosła, a skuty lodem San w ciągu kilku godzin odpuścił, niosąc w dół wielkie lodowe kry. Wieczorna potupanka była zwieńczeniem całego przedsięwzięcia. Bura Suka Zima, musiała odpuścić i "odejść gdzie raki W niedziele rano była już piękna kalendarzowa wiosna, a nam nie pozostało nic innego jak wracać do domów w wesołej atmosferze przy wiosennych promieniach słońca... Złoty, zobacz galerię zdjęć |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|










